Wspólne

Rodzicom za wsparcie, które otrzymaliśmy podczas przygotowań i podróży.
Rodzeństwu za to, że nas wyręczali podczas naszej nieobecności.
Przyjaciołom za ich pesymizm, który dodawał nam sił. Fredowi za rady i Maćkowi za pomoc przy sprzęcie rowerowym.

Firmie Biuro Usług Informatycznych BIUINF, za użyczenie miejsca na serwerze na tę witrynę.

„Gest Kozakiewicza” jest dla tych wszystkich, którzy w nas nie wierzyli i sądzili, że zakończymy naszą wyprawę na polu namiotowym w Margoninie (40 km od Piły) lub przy najlepszych wiatrach w Pradze, spędzając dwa tygodnie w pubie, przy czeskim piwku.

„gest Kozakiewicza”
 

Indywidualne

Imiennikowi i Agnieszce (obecnie K., a wówczas S.) za to że byłaś, jesteś i wspierasz mnie zawsze. Za wszystko. Dziękuję.

Arek K.

Arkowi i sobie :)

Arek O.

Pozostałe

  • Ojcom z Oratorium św. Jana Bosko w Środzie Śląskiej za nocleg, wyżywienie i informacje o sytuacji w Polsce (powódź);
  • właścicielowi i personelowi Pensjonatu „Pan Tadeusz” w Kamiennej Górze za nocleg;
  • Czechowi za bezpieczną i szybką eskortę przez Czeskie Budejowice;
  • starszej pani z Austrii za talerz kanapek i lemoniadę, a jej mężowi za pomoc w naprawie roweru;
  • Austryjakowi za nocleg i wsparcie finansowe (100 szylingów);
  • Niemcom za możliwość skorzystania z łazienki;
  • Niemcowi za zwiezienie połamanego roweru po małym wypadku nad jeziorem Bodeńskim;
  • Szwajcarom za nocleg na sianie i smaczne śniadanie;
  • Francuzom za nocleg i poczęstunek;
  • włoskim karabinierom za pomoc w znalezieniu noclegu;
  • Włochom za miłą rozmowę przy ciastku i procentowej kawie;
  • Włochom za soczyste i słodziutkie melony;
  • Włochom za termos gorącego napoju spuszczonego w worku z okna;
  • bezimiennemu Włochowi, który zgubił pudełko „malborasów” z 3 fajkami i 10 tyś lirów (było na chleb, mleko i mały rarytas w postaci arbuza);
  • Czechowi za pospawanie ramy;
  • i wielu, wielu innym życzliwym ludziom, których spotkaliśmy podczas naszej przygody.
    DZIĘKUJEMY

Przepraszamy

  • za zerwanie włoskiej kukurydzy, brzoskwiń i niedojrzałych kiwi bez pozwolenia;
  • za zerwanie austryjackiej, dojrzałej i smacznej kukurydzy bez pozwolenia;
  • za zerwane jabłka i gruszki w Austrii;
  • za wtargnięcie do kasyna w Monako w nieodpowiednim stroju (na szczęście portier zareagował szybko i zabronił nam wejścia).

oraz NIE DZIĘKUJEMY

  • Polakom z Kłodzka za kamienie, którymi nas przywitali po przekroczeniu granicy czesko-polskiej w drodze powrotnej.